środa, 4 stycznia 2017

Inspiracje - bieszczadzkie skarby kultury


W sierpniu ubiegłego roku pierwszy raz wybrałam się w Bieszczady. To bardzo malownicza i bogata w zabytki sakralne kraina, ciekawa szczególnie dla osób zainteresowanym malarstwem ikonograficznym.
W pewien deszczowy dzień, w przerwie między zdobywaniem niewysokich gór a zwiedzaniem kościołów, cerkwi i skansenów, wybrałam się do muzeum w sanockim zamku.
Muzeum Historyczne w Sanoku posiada około 200 ocalałych ikon karpackich, pochodzących z terenów historycznej ziemi sanockiej i datowanych na okres od XVI do XX wieku.
Wrażenie zrobiło na mnie przedstawienie Archanioła Michała, które obfotografowałam bardzo szczegółowo. Pewnie większość warsztatowiczów rozumie, o czym piszę. To taki moment, kiedy patrzysz na ikonę i już wiesz co będziesz malować.
Pozostałe ikony były również bardzo ciekawe. Oto zdjęcia:


To Archanioł Michał 1. połowa XVII w. z miejscowości Lipie, z cerkwi p.w. Soboru Matki Boskiej.
Oryginał ma rozmiary 107x68 cm.

Ikony w Muzeum prezentowane są hierarchicznie, zgodnie z kolejnością, jaka wyznacza przedstawieniom teologia ikony. Zgodnie z tą hierarchią ekspozycję otwierają ikony Chrystusa, po nich umieszczono wyobrażenia Trójcy Świętej, przedstawienia grupy Deesis, a następnie wizerunki Matki Bożej. Kolejne miejsca zajmują ikony ukazujące najważniejsze wydarzenia z życia Jezusa. Po nich umieszczono wizerunki Archaniołów, Ewangelistów, Świętych.



Duże wrażenie zrobiły na mnie ikony Matki Boskiej. Szczególnie ta jest wyjątkowo piękna:

Matka Boska Eleusa z 1. połowy XVII w. z miejscowości Hłomcza, z cerkwi p.w. Soboru Matki Boskiej
Rozmiar ikony: 86x68 cm

W Bieszczadach można usłyszeć mnóstwo tragicznych historii przesiedleń ludzi i zniszczeń kościołów i cerkwi.
Taka jest też historia wsi Paniszczów. Przed wojną mieszkało w niej 1000 osób. W czasach świetności w Paniszczowie znajdowały się trzy karczmy, dwór, młyny, tartak parowy i cerkiew p.w. Św. Paraskewy. Święta ta była bardzo czczona na tych terenach. W latach 1945 - 1951 wieś niestety znalazła się w granicach ZSRR. Po powrocie tych ziem do Polski nikt się już tu nie osiedlił. Domy rozebrano i przeniesiono do innych miejscowości. Podobny los spotkał cerkiew z 1925 r. Na szczęście niektóre ikony udało się uratować.
A to jedna z nich:

Matka Boska Hodegetria, 1. połowa XVI w., Paniszczów, z cerkwi p.w. Św. Paraskewy Tyrnowskiej.
Rozmiar ikony: 134,5x105,5 cm

Ostatnia część mojej relacji dotyczy Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.
To najpiękniejszy skansen jaki widziałam. Na moją ocenę wpłynął niewątpliwie fakt, że można tam podziwiać pięknie zachowane stare kościoły i cerkwie z ikonostasami.
Na osobną uwagę zasługuje miasteczko galicyjskie. Spacerując, ma się wrażenie jakby czas się cofnął. Przy domach żydowskich siedzą chasydzi, stoją kramy, warsztaty, poczta, piekarnia. Jest tu również wystawa ikon. Polecam zwiedzanie skansenu z przewodnikiem muzealnym, tylko wtedy można wejść do wnętrz i podziwiać wyjątkowe eksponaty.
Do prawdziwych perełek należy cerkiew greckokatolicka Narodzenia Najświętszej Maryi Panny z Grąziowej, zbudowana w 1731 r. Po 1947 r. stała nieużywana, a jej wyposażenie zostało zniszczone lub rozkradzione. W 1968 r. została przeniesiona do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Uznana jest za typową cerkiew bojkowską. Ikonostas w tej cerkwi pochodzi z XIX w. i został przeniesiony z cerkwi w Poździaczu. U dołu ikonostasu znajdują się carskie i diakońskie wrota oraz ikony. Najniżej znajdują się ikony namiestne.





Bieszczady zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie i obiecałam sobie, że wrócę tam za rok.

Tekst i fot. Hanna Charzyńska

4 komentarze:

  1. Z wielka radością będę u Was bywać, bo kocham cerkwie, ich atmosferę i ciszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie zapraszamy do odwiedzin i dziękujemy za nie :) Dobrze jest dzielić się tym, co drogie sercu.
      Pozdrawiamy Basiu :)

      Usuń
  2. Mnie jest tym bardziej miło,bo od Sanoka dzieli mnie naprawdę tzw. "rzut beretem".Bieszczady to rzeczywiście wspaniałe miejsce. Wiodą tu wspaniałe szlaki architektury drewnianej ,cerkiewnej. W tamtym roku zrobiliśmy sobie kilka wycieczek właśnie aby podziwiać te cudeńka.Przepiękne miejsce jest także w Myczkowcach,gdzie oprócz pięknego Ogrodu Biblijnego jest także muzeum miniaturowych cerkiewek z terenu oprócz południowej Polski także ze Słowacji i Ukrainy.Co roku można wracać i za każdym razem...znajduje się coś czego jeszcze nie widzieliśmy.Ja sama ponad 30 lat jak znalazłam się w Dukli.....tyle jeszcze mam do zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło znów Cię u nas gościć Grażynko :) Mamy nadzieję, że już się tu zadomowiłaś :)
      Dziękujemy za odwiedziny i podzielenie się wrażeniami z Twoich podróży. Podzielamy Twoje przekonanie, że tyle jeszcze mamy do zobaczenia :)

      Usuń